Nigdy nie przypuszczałem, że nadejdzie taki dzień, w którym postanowię napisać coś na temat książek i nie mam tu na myśli tego, że są głupie…

Nie należę do ludzi, którzy chętnie czytają książki… Niechęć do nich została mi po szkole gdzie na siłę starali się mnie przekonać jaka to Calineczka była zajebista… Wrrr nie cierpiałem lektur, prawdopodobnie dlatego, że kazali mi je czytać… Jak można zmuszać kogoś do czytania czegoś co mu się nie podoba?!SIC!!! To tak jakbym ja kazał komuś słuchać dyskografii Justina Biebera, albo moich wokali w repertuarze Zenka Martyniuka!!!

Czy nie można pomyśleć o tym, że niektórzy męczą się przy tym i zastąpić to np… komiksami 😀 ?! Nie… zawsze pod wiatr…

W fazie dojrzewania lubiłem bardzo komiksy, moje ulubione to „Cats”, „Twój Weekend”, „Peep Show” czy np. „Penthouse”. W sumie nie pamiętam za bardzo treści, ale zdjęcia nadrabiały wszystko, aż chciało wracać się do „lektury”… no, ale się wyrosło (pfff :D)

Pierwszą książką, która wciągnęła mnie tak, że przeoczyłem wszystkie posiłki jednego dnia była oczywiście… „Ostatnie Życzenie” Andrzeja Sapkowskiego…

14 lat temu, wakacje, działka, laba i totalna nuda… Kuzyn przywiózł całą Sagę czyli łącznie 7 książek o wiedźminie… W pewnym momencie zaproponował mi żebym przeczytał przynajmniej pierwszy tom opowiadań to będzie o czym później dyskutować. Na początku myślałem, że najlepiej będzie walnąć go jakimś kijem i wybić mu ten pomysł z głowy – przecież były wakacje!! Jednak z czasem uległem i… było warto 😀

W życiu nie zdarzyło mi się przeczytać siedmiu książek w dwa tygodnie, ba! w ogóle nie zdarzyło mi się przeczytać tylu książek 😛

Świat Geralta z Rivii wciągnął mnie tak bardzo, że „Ostatnie Życzenie” czytałem już 3 razy, a na myśl o filmie i grze dostawałem gęsiej skórki.

O filmie jednak pisał nie będę bo nie wypada 🙂 Chociaż Żebrowski starał się jak mógł i nawet dał radę…

20160401195856

W końcu nadeszła długo wyczekiwana premiera gry komputerowej, specjalnie pod jej wymagania złożyłem komputer bo jak na tamte czasy były trochę spore… Pobiegłem po pracy po grę i wpadłem jak najszybciej do domu. Szybka (40minut) instalka i oczom mym ukazało się to:

Zaniemówiłem…

O 7 rano zorientowałem się, że za godzinę muszę być w pracy… Gra wciągała równie mocno jak książka, nie mogłem się oderwać…

 

Druga część gry czyli „Zabójcy Królów” nie do końca mi się spodobała, jakoś nie mogłem się przekonać do niej i troszkę byłem zawiedziony, ale oczywiście grałem jak opętany 😀

IMG_5713

Trzecia część… Nie grałem nigdy w lepszą grę (tak wiem, że Goro zaraz wyskoczy z Hirkami III)!

Dziki Gon rozwalił mnie swoją zajebistością… zarówno pełna wersja gry jak i dodatek „Serca z Kamienia”…

 

Kończąc ten post zabieram się za kolejny dodatek czyli „Krew i wino”, który podobno jest jeszcze lepszy od poprzednich 😛

Tutaj macie mój skromny zbiór.

IMG_5711 IMG_5707

Ulubione cytaty z Wiedźmina 😀

„Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu”

Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich.

Nigdy nie ma się drugiej okazji, żeby zrobić pierwsze wrażenie.

Lepiej bez celu iść naprzód niż bez celu stać w miejscu, a z pewnością o niebo lepiej, niż bez celu się cofać.

Strzyg, wiwern, endriag i wilkołaków wkrótce nie będzie na świecie. A skurwysyny będą zawsze.

Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa.

Rycerz pieprzony chędożony! Herbowy! Trzy lwy w tarczy – dwa srają, a trzeci warczy.

No i perełka 😀

„Nie dziwota, że są harde urodziwe panie
Wszak im drzewo wynioślejsze, tym trudniej wleźć na nie.
Wżdy i z panną, i ze drzewem kto nie kiep poradzi
Trzeba owszem wziąć i zerżnąć, no i po zawadzie.”

 

Reasumując

Lubię książki! ale tylko te fajne (patrz wyżej).