Dzisiaj mija siódmy dzień diety i pomijając wczorajszy kryzys to wcale nie jest tak źle!

Rano ból pleców niestety jeszcze doskwierał, ale jest coraz lepiej i mam nadzieję, że jutro już normalnie będę mógł się podnieść z łóżka.

Wczoraj poratowałem się flakami wołowymi, których z założenia w diecie być nie powinno, ale… flaki nie są wcale złe (w 100g.  jest ok. 70kcal,  11g. białka, 1g. węglowodanów, 2g tłuszczy)  – pod warunkiem, że przygotujemy je sami (dużo soli w gotowcach)… No dobra, poszedłem na łatwiznę i kupiłem gotowe, rozcieńczyłem je tylko z wodą – kurde jakie to było dobre!

Na szczęście waga była dla mnie łaskawa:P

dieta7-4

 

Dzisiaj podszedłem już bardziej restrykcyjnie do diety i w użycie poszła waga kuchenna i kalkulator.

Na śniadanie jajka sadzone, później odżywka z płatkami owsianymi, kanapka, sałatka i na kolację leczo z cukinii..

dieta7-3

Sałatka prosta jak budowa cepa, niestety ilość składników… sami zobaczcie 🙁

dieta7-1

no, ale ma być zdrowo i trzeba gubić kilogramy…

dieta7-2

Na szczęście zjadliwe 😛

Teraz HIT!:D

Cukinii wcześniej nie lubiłem, teraz jednak inaczej na nią patrzę gdyż w 100g jest tylko 13 kcal i dzięki niej potrawy wizualnie są zdecydowanie większe:D

14368750_1285775711446737_5840925605480640917_n

Prawda, że dobre koryto? A to tylko 277.6 kcal!!! (B: 30.6 g / T: 12.5 g / W: 10.9 g)

Morda się cieszy na sam widok bo lepsze to niż np. 30g makaronu razowego ze szpinakiem i orzechami XD

Efekty są, jeszcze tylko pogoda mogłaby się ogarnąć bo mnie z lekka wqrwia!:P

Do jutra!